Jeżeli chcecie wiedzieć- tak zdaję sobie sprawę, że nikt tu nie zagląda :) Mimo wszystko miło napisać coś od siebie z nikłą nadzieją, że może ktoś to przeczyta :') </3
Zatem poruszę temat, który chyba MUSI być poruszony, nawet z opóźnieniem.
KOSOGŁOS CZĘŚĆ I
Byłam na premierze i film mnie nie zawiódł. Był poruszający i wyzwalał emocje które kłębiły się gdzieś w środku. Może zabrzmi to dla niektórych śmiesznie, ale jestem jeszcze za bardzo rozbita, żeby opowiadać o tym "głębiej ".
Dzielcie się swoimi refleksjami w komentarzu :)